Jak zamknąć ofertę sprzedażową, aby wywołać możliwie największą sprzedaż, część 1

Jak zamknąć ofertę sprzedażową, aby wywołać możliwie największą sprzedaż, część 1

Copywriting możemy określić między innymi jako sztuka sprzedaży za pomocą tekstu. I nie ma mowy o sprzedaży, jeśli jej nie zamykamy. Ilość zamówień zależy właśnie od tego, jak dobra jest końcówka.

Załóżmy więc, że uchwyciłeś uwagę potencjalnego klienta poprzez intrygujący, wyjątkowy, rzadko spotykany nagłówek wbijający tyłek w fotel …

Wzmocniłeś potrzebę przeczytania dalszej części Twojego tekstu reklamowego poprzez dobre deck-copy (więcej o tym za niedługo!) dając mu konkretny powód, aby został z Tobą …

Otworzyłeś pierwszym akapitem swój komunikat, w którym czytelnik utwierdził się w przekonaniu, że naprawdę warto zostać z Tobą dłużej i zobaczyć, co dla niego przygotowałeś w dalszej części …

Pokazałeś mu, jak dobrze rozumiesz jego sytuacje … jak dobrze wiesz, jak to jest mieć ten problem, lecz nie mieć jego rozwiązania … budując z nim w ten sposób silny raport, stając się jego przyjacielem … kimś, komu może zaufać …

Przedstawiłeś mu wyjątkowe korzyści, jakie czekają go po nabyciu Twojego produktu. Korzyści, które odmienią jego życie raz na zawsze i pomogą zaspokoić jego potrzeby plus rozwiązać jego palące problemy, z którymi do tej pory sobie nie radził …

Udowodniłeś poprzez opinie dotychczasowych, bardzo zadowolonych klientów, którzy uśmiechają się na jego monitorze opisując, jak doskonały jest Twój produkt, jak bardzo pomógł im rozwiązać ich problemy, jak bardzo są zadowoleni, że wydali te kilka złotych, i że absolutnie nie żałują swojej decyzji …

Wyeliminowałeś wszelkie ewentualne obiekcje, jakie mogą pojawić się w jego głowie przed dokonaniem decyzji … usunąłeś te obiekcje bardzo skutecznie udowadniając, że nie są one w żadne sposób uzasadnione …

Podniosłeś niebywale wartość swojej oferty dodając wyjątkowo pożądane przez niego bonusy i produkty premium — o wysokiej wartości pieniężnej — całkowicie bezpłatnie …

Twój potencjalny klient czuje, jak serce bije mu coraz mocniej … przecież taka okazja!?

Podniosłeś poziom pożądania do wysokiego poziomu, w którym potencjalny klient gotów jest podjąć decyzję. Jedyne, co teraz musisz zrobić, tosprawnie zamknąć ofertę sprzedażową. Niech nie ma cienia wątpliwości, co i gdzie należy zrobić, aby dostać produkt, zamówić usługę. No i jak dziecinnie łatwe i szybkie jest zamawianie! Lecimy …

KROK #1:
Podsumuj swoją ofertę

Sekunda. Zanim przeczytasz kolejne akapity, przypomnij sobie: czym jest oferta <– klikając ten link.

Mój ulubiony sposób na podsumowanie oferty to użycie słowa DOSTAJESZ (w czasie teraźniejszym, nie przyszłym!) i wypunktowanie wszystkiego, co potencjalny klient dostaje wraz z zakupem — nie zapominając o wymienieniu przynajmniej jednej, głównej korzyści.

Tak zaczynasz zamykać swój list sprzedażowy.

Jest to ten moment, w którym potencjalny klient ma pełny, krystalicznie czysty obraz tego, co masz mu do sprzedania. Jeśli piszesz krótszy list sprzedażowy i nie chcesz robić podsumowania (czyli przypominać krótko i treściwie o tym, co napisałeś wcześniej) pamiętaj, aby Twój potencjalny klient dokładnie wiedział, jaka jest Twoja oferta.

To krytycznie ważne, aby wiedział, za co płaci.

W przypadku dłuższego listu sprzedażowego, gdzie sprzedaż reklamowanego produktu wymaga rozwalenia wielu obiekcji, opisania wielu produktów, które potencjalny klient dostaje i tak dalej ― wtedy wyśmienicie jest zrobić podsumowanie na wzór mojego, które widzisz na powyższym screenie.

I to jest pierwszy krok zamknięcia listu sprzedażowego.

Przypominasz czytelnikowi krótkimi, konkretnymi zdaniami, najlepiej w formie list punktowym wszystko, co dostaje.

Postaraj się nie rozpisywać, a jedynie wspomnieć o najciekawszych, najgorętszych, najbardziej pożądanych przez potencjalnego klienta korzyściach. Maksimum treści, minimalnym nakładem słów. Podsumowania nie zaczynaj od bonusów, ale od produktu głównego. Dopiero potem przejdź do bonusów, bo z reguły to, co pierwsze jest najważniejsze i w reklamie powinieneś zachować tę kolejność.

Aby bonusy jak najlepiej wpłynęły na konwersję, dobrze jest, by miały wyznaczoną cenę. Ustalając cenę, nie sugeruj się ilością stron czy długością wideo (w przypadku produktów informacyjnych). Sugeruj się WARTOŚCIĄ, jaką mają dla potencjalnego klienta.

I koniecznie o tym napisz.

CDN.

Życzę sukcesów (jak najczęściej),
Podpis autora Łukasza Kamiennika

Kliknij

Podziel się
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
O Łukasz Kamiennik

Autor, copywriter, ghostwriter – niekoniecznie w tej kolejności. Duże doświadczenie w pisaniu tekstów marketingowych i publicystycznych. Długoletnia praktyka w e-mail marketingu. Zainteresowany moimi usługami? Zapraszam do kontaktu >>

Komentarze

  1. ems napisał:

    Ja niestety nie widzę tu żadnego screena z podsumowanie oferty, czy mogę dostać coś takiego na maila?

Co myślisz?

*

Pokaż
Ukryj
Przeczytaj poprzedni wpis:
koperty
Najlepszy i najgorszy dzień na wysyłanie wiadomości e-mail

Nie od dziś wiadomo, że e-mail marketing jest jednym z lepszych narzędzi rozwijania biznesu w Internecie. I jak to zwykle bywa, istnieją strategie bardziej i...

Zamknij