2 nowatorskie sposoby, które pomogą ci konkurować nawet z największymi firmami i ekspertami na rynku!

2 nowatorskie sposoby, które pomogą ci konkurować nawet z największymi firmami i ekspertami na rynku!

Kwestią, nad którą warto się w dzisiejszych czasach zastanowić, rozwijając e-biznes … to JAK się odróżnić od innych.

W swojej niszy nie jesteś sam. Skoro tak, powinieneś zadać sobie pytanie, jak przekonać potencjalnym klientom, by kupowali u ciebie, a nie u twoich konkurentów?

Weźmy np. niszę marketingu internetowego. Masa ludzi się tym zajmuje. Najczęstszym produktem jest tu wiedza w postaci e-booków, e-kursów, e-szkoleń, webinarów, raportów specjalnych etc.

Więc w jaki sposób początkująca osoba mogłaby z powodzeniem sprzedawać wiedzę, którą sprzedają już inni (i bardziej doświadczeni) online marketerzy?

Odpowiem na to pytanie z pozycji copywritera i w odniesieniu do tekstu, który miałby taki produkt sprzedawać …

Otóż rynek marketingu internetowego jest mocno nasycony produktami z zakresu zarabiać przez Internet. I godnym uwagi jest fakt, że 9 na 10 sprzedawców e-produktów ma słaby list sprzedażowy. Mało tego, że słaby, to w dodatku napisany w bardzo popularnym i szablonowym tonie: Krzykliwe korzyści oraz mocno nadmuchane, gigantyczne obietnice.

Zgodzisz się z tym? Większość tekstów sprzedażowych zamiast skupić się po prostu na faktach i sztuce sprzedaży tekstem, sprawia wrażenie obiecanek-cacanek.

Potencjalni klienci reagują na to niezbyt chętnie, ponieważ 1) są z natury sceptyczni i 2) zdążyli do tego przywyknąć, a nawet odpowiednio się zdystansować na przyszłość, by nie ufać zapewnieniom sprzedawców (również „tekstowym”) od tak po prostu.

Każdy rynek dojrzewa i ewoluuje.
Dopasowujesz się do tego?

Myślę, że nisza marketingu internetowego dojrzała już stosunkowo dawno temu. Kiedyś wystarczyło wypuścić do sprzedaży e-produkt o zarabianiu w Internecie i ludzie byli bardziej chętni go kupić, ponieważ 1) było to coś nowego i 2) konkurencja praktycznie nie istniała.

Dzisiaj wprost przeciwnie. Mamy ogrom dostępnych e-produktów  o zarabianiu w Internecie, których sprzedażą zajmują się setki różnych ludzi.

Napisanie tekstu, który to sprzeda stało się o nie lada wyzwaniem. Mało kto potrafi sprostać takiemu dojrzałemu rynkowi i bardzo świadomym potencjalnym klientom. Mało kto wie, czym uchwycić uwagę, aby przebić się przez tłum konkurencji … jakie obietnice przedstawić, by dawać potencjalnym kupującym większą postrzeganą wartość niż inni … jak zwiększyć siłę wezwania do działania, czyli mówiąc prościej, jak dobrze zamknąć sprzedaż poprzez tekst, etc.

Dzisiaj pokażę więc dwie nowatorskie metody, które mogą zwiększyć sprzedaż twoich produktów lub e-produktów, ponieważ pasują one do zmian, jakie nastały w efekcie wspomnianego dojrzewania rynku:

#1: ZMIANA TONU.

Nowym trendem wśród zawodowych copywriterów (praktyków) jest zmiana tonu na bardziej spokojny, w przeciwieństwie do krzykliwego i podniosłego.

Zmiana tonu swoich tekstów sprzedażowych wyróżni cię spośród 99% wszystkich sprzedawców internetowych. Przykład: zamiast pisać „niesamowite sekrety zarabiania na wiedzy”—co jest po prostu katastrofą, skupmy się na faktach i konkretach, które mają do pewnego stopnia perswazyjną moc już same w sobie. Przyjmujemy je bowiem raczej bez podważania. W końcu to konkrety. Nie nadmuchane obiecanki.

Lepiej napisać więc tak: „Sprawdzone taktyki i strategie rozwijania biznesu w Internecie”. Można jeszcze konkretniej: „Wielokrotnie sprawdzone taktyki i strategie rozwijania e-biznesu, gwarantujące sukces finansowy w ciągu 90 dni od startu.”

Czy da się w ciągu 90 dni od startu zacząć zarabiać online przyzwoite pieniądze? Da się, o ile konsekwentnie stosujemy sprawdzone taktyki i strategie. Prawda, że taki tekst jest o wiele, wiele bardziej przekonujący? Jasna odpowiedź.

Ale, ale. Czegoś tu brakuje …

#2: WYŁADOWANIE TEKSTU ELEMENTAMI DOWODU.

Tego właśnie brakuje. Niepodważalnych dowodów, potwierdzających każdą przedstawioną obietnicę.

Pamiętaj, że nie powinieneś składać większych obietnic od dowodów, jakie masz na ich poparcie. Obietnica korzyści bez jasnego potwierdzenia osłabia tekst i w efekcie zmniejsza sprzedaż.

Jakie dowody najlepiej budują wiarygodność i najbardziej przekonują potencjalnych klientów do zakupu?

Przede wszystkich: OPINIE zadowolonych klientów. Najlepiej całe tony opinii. Koniecznie szczegółowe, wraz ze zdjęciem danej osoby, nazwiskiem a nawet zawodem lub miejscem zamieszkania!

Uważam, że firmy i osoby prywatne, sprzedające produkty fizyczne oraz elektroniczne poświęcają zbyt mało uwagi na pozyskiwanie rekomendacji od swoich klientów.

Rekomendacje są na wagę złota. Nie ma chyba mocniejszego dowodu, jaki możesz przedstawić w swoim tekście potencjalnym klientom. Pozyskanie opinii powinno się stać podstawą działań, mających na celu zwiększenie sprzedaży (szczególnie sprzedaży wiedzy w formie elektronicznych produktów).

Co więcej … Opinie stają się tym bardziej cenniejsze i konieczne, im mniejsze masz doświadczenie w swojej niszy i jeśli konkurujesz z ekspertami, mogącymi pochwalić się swoim doświadczeniem i osiągnięciami.

Jeśli chcesz konkurować np. z Piotrem Majewskim, wyładuj połowę swojego listu sprzedażowego (lub nawet 3/4) mega mocnymi opiniami o swoim e-produkcie.

Opinie przygotuj zgodnie ze wskazówkami, jakie daję w artykule o najmocniejszej broni w arsenale copywritera.

Oczywiście, wymaga to poświęcenia czasu, a nawet pieniędzy. Wiem, ponieważ swoich klientów namawiam do stworzenia całego wręcz systemu pozyskiwania rekomendacji. Proces bywa czasochłonny. Wymaga wkładu własnego (np. bezpłatny produkt, jako podziękowanie za opinię). Jednak wysiłek absolutnie zawsze się opłaca … i zwraca w postaci wyższej konwersji.

Tak samo będzie w twoim przypadku i mogę ci to obiecać, kiedy wyładujesz swoje teksty sprzedażowe opiniami zadowolonych klientów. Do dzieła! :)

Życzę sukcesów (jak najczęściej),
Podpis autora Łukasza Kamiennika

Kliknij

Podziel się
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
O Łukasz Kamiennik

Autor, copywriter, ghostwriter – niekoniecznie w tej kolejności. Duże doświadczenie w pisaniu tekstów marketingowych i publicystycznych. Długoletnia praktyka w e-mail marketingu. Zainteresowany moimi usługami? Zapraszam do kontaktu >>

Co myślisz?

*

Pokaż
Ukryj
Przeczytaj poprzedni wpis:
uscisk-dloni
Zamykamy ofertę sprzedażową, część 2

W tym artykule przedstawiłem pierwszy krok zamknięcia oferty sprzedażowej. Dzisiaj reszta, zaczynamy! Zanim przejdziesz do kroku #2, pamiętaj proszę: Zamknięcie oferty sprzedażowej jest niezwykle ważnym...

Zamknij