Co jest potrzebne do bycia copywriterem?

Co jest potrzebne do bycia copywriterem?

#1: Świadoma decyzja, pragnienie, oczekiwanie i wiara! Jeśli chcesz być copywriterem i pracować w domu, przed komputerem, powinieneś podjąć taką decyzję z pełną świadomością.

Decyzja nie może być na zasadzie „ah, no to spróbuję. Może mi się uda!” Z takim podejście nic się nie uda.

Potrzeba świadomej i stanowczej decyzji.

Pragnienie doprowadziło do istnienia wszystkiego, co człowiek stworzył. Wiara i oczekiwanie natomiast dodały energii temu pragnieniu.

Pragnienie jest podstawą osiągnięć. Być może jest to zawstydzająco oczywiste, lecz wielu ludzi nie bierze go pod uwagę. Pragnienie jest siłą pchającą do przodu. Zachęca do stawiania sobie celów i osiągania ich.

Wiara — we własne siły … w moc pokonywania trudności … w możliwości stojące przed tobą … w samego siebie.

Oczekiwanie — wizja celu, do którego się dąży. Musimy oczekiwać tego celu i spodziewać się najlepszego.

copywriting-olowekStare przysłowie mówi, że statek bez steru nie dopłynie do żadnego miejsca. Twoim sterem jest twój cel. Utrzymuje cię na kursie i karmi twoje oczekiwania.

Musisz więc postawić jasny cel. Na przykład: Chcę być jednym z najskuteczniejszych i najbogatszych copywriterów w Polsce.

Kiedy postawisz cel, musisz stworzyć w umyśle nowy obraz samego siebie, z którym czujesz się dobrze. Dopóki twój OSS nie będzie zgodny z twoim celem lub z rzeczywistością, dopóty będziesz miał częściej upadki niż wzloty. Szersze omówienie tematu znajdziesz w psychocybernetyka Maxwella Maltza. Zachęcam do zapoznania się.

#2: Właściwe, zdrowe podejście! Musisz przestać myśleć o sobie jak o pisarzu … i zacząć myśleć o sobie jak o sprzedawcy. Musisz być świadom tego, kim jest copywriter (piszący teksty, których celem jest generowanie zysków).

Ja specjalizuję się w pisaniu długich listów sprzedażowych oraz krótszych tekstów sprzedażowych. Rzadko kiedy wymyślam slogany i nie piszę artykułów dla precli.

List sprzedażowy, jak sama nazwa wskazuje, ma generować sprzedaż. Aby móc sprzedawać poprzez tekst, trzeba znać zasady sztuki sprzedaży … i adaptować je do poziomu tekstu.

Copywriter jest więc sprzedawcą, który używa swoich umiejętności do sprzedaży produktów, usług oraz idei … używa tekstu, aby przekonać ludzi do podjęcia określonego działania (Najbardziej Oczekiwanej Reakcji).

Każdy to robił:

  • namawianie partnera / partnerki na pójście do kina na określony film,
  • przekonywanie dzieci, że warto się uczyć i że służy to ich dobru,
  • namawianie pani od polskiego, aby przełożyła sprawdzian,
  • przekonywanie przyjaciółki, aby pomogła w zakupach, podczas gdy ona tak naprawdę nie ma ochoty,
  • i tak dalej!

Dlatego uważam, że każdy ma możliwość opanowania sztuki sprzedaży tekstem.

#3: Właściwe, zdrowe podejście po raz drugi! Skuteczny copywriter to nie mistrz ortografii (choć przydałoby się). Skuteczny copywriter to sprzedawca „tekstowy”. Jeżeli jego teksty sprzedają produkty i usługi — są takie, jakie być powinny. Bo o to chodzi. Reszta jest kwestią dyskusyjną. Można się spierać.

Lecz reguła pozostaje niezmienna: Tekst, który sprzedaje to dobry tekst, nawet jeśli zawiera błędy językowe.

I nie zachwalam oczywiście ich popełniania. Przedstawiam jedynie wskaźnik oceny danego tekstu oraz umiejętności danego copywritera. Niektórzy za wskaźnik biorą sobie bowiem ilość niepostawionych przecinków oraz ilość wstawionych w niewłaściwych miejscach. Nie ma to znaczenia, o ile tekst jest skuteczny. Czyż nie?

Na rynku amerykańskich, marketing bezpośredni otoczony jest copywriterami, którzy często nie mają pojęcia, co to jest zdanie podrzędnie złożone … a pomimo tego, ich listy sprzedażowe zarabiają zarówno dla nich, jak i dla ich klientów ogromne pieniądze.

Jeśli masz problem z ortografią lub interpunkcją, nic się nie przejmuj (choć pracuj nad tym). Zanim wyślesz tekst do akceptacji, zleć jego poprawienie jakiemuś profesorowi języka polskiego. Komuś, kto specjalizuje się w poprawnej polszczyźnie, ortografii, gramatyce i tak dalej.

Najważniejsze jest, aby twoje teksty miały w sobie siłę sprzedażową.

#4: Musisz lubić i chcieć czytać! Im copywriter wie więcej o psychologii … naturze ludzkiej … o tym, jak ludzie myślą … zachowują się … dlaczego kupują … co ich motywuje … tym lepiej.

Im jest lepszym specjalistą „od ludzi”, tym ma większe szanse na sukces. Z tym wiąże się dużo czytania książek, artykułów, tekstów w Internecie.

Mało tego, zanim zacznie pracować nad tekstem, musi dokładnie przestudiować przedmiot sprzedaży.

Jeśli jest to np. suplement zdrowia, załóżmy błonnik — musi wiedzieć nie tylko wszystko o błonniku oraz innych składnikach zawartych w suplemencie. Musi dodatkowo znać jego wpływ na organizm człowieka, wiedzieć, czym grozi niedobór … musi wiedzieć o zaparciach i innych dolegliwościach, jakie likwiduje … i całą masę innych rzeczy!

To wszystko copywriter odkrywa podczas researchu, czyli badaniu — badanie (czy też studiowanie) rynku, produktu i potencjalnego klienta.

Zwykle piszę list sprzedażowy przez 3 tygodnie. Przez cały pierwszy tydzień nie piszę ani słowa, lecz studiuję rynek, produkt i jego odbiorcę. Jest to szalenie istotna kwestia w pracy copywritera, lecz głębiej poruszę ją innym razem.

Plus… copywriter powinien czytać nie tylko materiały związane z jego projektami oraz z ludźmi … powinien czytać dodatkowo teksty innych copywriterów!

Nie pierwsze lepsze teksty, lecz te, które odniosły sukces. Pomaga to odkryć ciekawe pomysły, koncepcje, idee. Pomaga początkującym przyswoić styl, z jakim należy pisać teksty sprzedażowe (styl gawędziarski — pisanie tak, jak się mówi).

I wreszcie, copywriter powinien czytać książki i uczestniczyć w szkoleniach, które pomagają się rozwijać. Powinien bowiem wiedzieć, jak „współpracować” z podświadomością, aby utrzymać poziom kreatywności i jasności umysłu na odpowiednio wysokim poziomie.

Pomaga to w analizie przyswojonych informacji … w wyrażaniu swoich myśli w sposób jasny, dynamiczny i zrozumiały … w wyostrzeniu intuicji (wyczucia) …

#5: Musisz znać swoją wartość! Postawmy sprawę jasno: Tym, co napędza e-biznesy oraz biznesy wydawnicze to tekst sprzedażowy. Nie ma znaczenia, jak dobry jest produkt … firma … bez listu sprzedażowego (lub krótszego tekstu sprzedażowego) nie ma przepływu gotówki na odpowiednio wysokim poziomie.

Teksty sprzedażowe napędzają e-biznesy oraz wiele biznesów tradycyjnych. Przez to copywriter staje się najważniejszą osobą w marketingu bezpośrednim.

Od niego bowiem zależy, ile pieniędzy zarobi firma, dla której pisze. Musisz mieć tego świadomość i odpowiednio ustalać swoje honorarium. Są tacy, którzy za 30zł wykonają zlecenie. Ja za 30zł nie kupię nawet tuszu do drukarki, a jest mi potrzebny, bym mógł wydrukować napisany tekst, przeanalizować go w miejscu z dala od komputera … dać do przeczytania innym osobom …

#6: Musisz być zdrowy i szczęśliwy! Zaskoczony? :) Nie bądź! Nie sądzisz chyba, że osoba cierpiąca na nerwicę, albo osoba z depresją potrafiłaby przedstawić w tekście korzyści szczęśliwego i zdrowego życia, które są efektem tego, co daje przedmiot sprzedaży, który reklamuje?

Albo osoba cierpiąca na zespół chronicznego zmęczenia — nie może ona jasno myśleć, czerpać inspiracji z przebłysków geniuszu, czy pracować produktywnie, na pełnych obrotach!

Pisanie mocnych tekstów sprzedażowych wymaga też pewnego rodzaju wyczucia, którego nie da się osiągnąć, myśląc o łóżku czy potrójnym zestawie zmęczonego człowieka (fotel, piwo, pilot).

A ból głowy? Da się z nim produktywnie działać? Absolutnie nie! Większość tego rodzaju bólu spowodowana jest przez nadciśnienie tętnicze i niedotlenienie organizmu. Niedotlenieniu i nadciśnieniu zapobiega na przykład regularny ruch na świeżym powietrzu.

Copywriter powinien więc… biegać :) i dbać o swoją sprawność fizyczno-psychiczną.

Dodałbyś coś do tego? Z pewnością. Napisz w komentarzu!

Życzę sukcesów (jak najczęściej),
Podpis autora Łukasza Kamiennika

Kliknij

Podziel się
Share On Facebook
Share On Twitter
Share On Google Plus
O Łukasz Kamiennik

Autor, copywriter, ghostwriter – niekoniecznie w tej kolejności. Duże doświadczenie w pisaniu tekstów marketingowych i publicystycznych. Długoletnia praktyka w e-mail marketingu. Zainteresowany moimi usługami? Zapraszam do kontaktu >>

Komentarze

  1. Damian napisał:

    Ciekawy artykuł:) Najbardziej potrzebna copywriterowi jest praktyka. Jeśli osoba zajmująca się copywritingiem piszę jeden tekst na tydzień to oznacza, że jest kiepskim „tekściarzem”. Copywriter powinien ciągle, – i śmiało powiem – codziennie wymyślać oraz pisać teksty.

  2. Punkt szósty bardzo ciekawie napisany i niezwykle istotny chyba dla każdego – wypoczynek rekreacja, relaks, wysiłek fizyczny, gimnastyka, dystans. Mnie zamiast biegania bardziej kręci rower i najczęściej z tej opcji korzystam. Zwłaszcza, kiedy jest natłok pracy.

    Zgadzam się też z Damianem – praktyka czyni mistrza.

    Pozdrawiam,
    Dawid

  3. Barbara napisał:

    Uważam,że dążenie do opanowanie sztuki pisania i przekonywania jest pomocne w każdej dziedzinie,przecież cały czas coś sprzedajemy.
    Pisząc na blogu sprzedajemy „siebie”, tworzymy i kreujemy w jakiś sposób wyobrażenie innej osoby o nas .Dlatego często dziwię się, że ludzie (np.w MLM) ,na samo słowo sprzedaż reagują od razu „na nie”.
    Czyżby nie zdawali sobie sprawy z faktu ,że każdy z nas jest w pewnym sensie sprzedawcą ?
    Dużo cennych uwag.Dziękuje
    Barbara Kozakowska

  4. sądzę że liczy się też talent. niektórzy nie mają daru do słów i nic im nie pomoże. to jest podstawa, z kolei to o czym napisałeś – to warsztat

  5. Zdrowie, zdrowie i jeszcze raz zdrowie. Choć nie pracuję bezpośrednio w copywritingu, jednak nie trzeba być Ogilvym, by docenić korzyści płynące z dobrej kondycji. Gdy chorowałem fizycznie, produktywność spadała. To przyprawiało o złość, że nie wyrabiam się z pracą. To znowu doprowadzało do napięć nerwowych i kółko się zamykało.

    Jak pisałeś: zmieszany (i zmęczony!) umysł zawsze mówi nie (pracy) :)

  6. Rita napisał:

    Copywriter musi czuć się dobrze w tym, co robi.
    Musi mieć żyłkę sprzedawcy-handlowca, sam też musi umieć się sprzedać.
    Jeśli on nie potrafi tego zrobić, jego tekst też nie :)

  7. Borys napisał:

    Absolutnie nie krytykuję Twojej filozofii, co więcej w pełni się z nią zgadzam, tyle tylko, że w większości przypadków mamy do czynienia z robotą na pół gwizdka lub robotą „wystarczająco dobrą” – to zwłaszcza wśród etatowców. Po prostu copywriter to zawód jak każdy inny, są w nim samorodne talenty, są osoby szalenie ambitne i pracowite, które dzięki temu się wybiły, a także są tysiące zwykłych zjadaczy chleba, którzy przede wszystkim chcą mieć święty spokój.

  8. Stokrotka111 napisał:

    czytam kolejny Pana tekst i dalej utwierdzam się w przekonaniu, że to coś dla mnie. Super artykuł.

  9. ewa napisał:

    A oto moje zdanie.
    Copywriter bez praktyki i świadomości, że jest kreatorem trendów i rynku a nie dzieła sztuki (sic) nie zaistnieje choćby miał nie wiem jaki pisarski talent.
    W tej ciężkiej pracy liczą się szerokie horyzonty, elastyczność i przede wszystkim cierpliwość. Samo pisanie to przysłowiowa wisienka na torcie.

    PS1. Pokora = prawda, a prawda jest taka, że trzeba starać się na każdym kroku być najlepszym, tzn. robić to co robimy najlepiej, jak się da, bez taryfy ulgowej. Tylko wtedy będziemy mieć z tego efekty i satysfakcję, którzy inni będą mogli pozazdrościć.

    PS2.Myślę, że dzięki swojej postawie Łukasz obie te rzeczy już osiągnął :) i szczerze mu tego gratuluję. Tak trzymaj!

    • Zgoda. Słowa to tylko narzędzia do wyrażania się.

      Do tego trzeba mieć szeroką świadomość i otwartą głowę.

      Dobrze ilustrują to słowa Davida Lyncha, producenta filmowego:

      „If you have a golf-ball-sized consciousness, when you read a book, you’ll have a golf-ball-sized understanding; when you look out a window, a golf-ball-sized awareness, when you wake up in the morning, a golf-ball-sized wakefulness; and as you go about your day, a golf-ball-sized inner happiness.

      „But if you can expand that consciousness, make it grow, then when you read about that book, you’ll have more understanding; when you look out, more awareness; when you wake up, more wakefulness; as you go about your day, more inner happiness.”

      • ewa napisał:

        Łukaszu, nic dodać, nic ująć.
        Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na kolejne Twoje unikatowe materiały :)

Co myślisz?

*

Pokaż
Ukryj